Witam

trwa inicjalizacja, prosze czekac...

wtorek, 19 marca 2013

Karolinka Urban: Badania

Karolinka Urban: Badania: Karolinka z rodziną dotarli na miejsce.   Stopniowo przyzwyczajają się do nowego otoczenia. W poniedziałek rano Karolinkę przyjęto na od...

piątek, 15 marca 2013

Z potrzeby serca....

 Z potrzeby serca... nauczyłam się robić takie oto różności potrzebne nam na kiermasz charytatywny.





A te na ostatnim zdjęciu dostałam od cudownej osóbki
i były tam jeszcze inne rzeczy tylko już nie świąteczne


i dostałam z za0 od "lawendy" takie oto cudeńka.Dziękuje Wandziu.



 Oby tylko otworzyły się portfele na potrzeby rodziny Witkowskich.Tak bardzo pragnę,aby udało im się zebrać te prawie 300tys.Wiem,że to duża kwota,ale "zbieraliśmy" większe.Są aukcje na allegro.I są cudowne osóbki na blogach które też nas wpierają:)
Dziękuję Wam za to.



niedziela, 10 marca 2013

niedziela, 3 marca 2013

Pilnie potrzebne ozdoby świąteczne-błagam

Wszyscy troje cierpiny na ataksję móżdżkowo - rdzeniową (SCA). Jest to nieuleczalna i postępująca choroba genetyczna. Objawia się ona przede wszystkim zaburzeniami równowagi i dysartią ( niewyraźną mową ) , dlatego chorzy na ataksję są często odbierani jako osoba nietrzeźwa. Inne objawy to drżenie kończyn, zwiększona męczliwość, powolny zanik mięśni , trudności w połykaniu i krztuszenie się. Choroba bardzo wyniszcza organizm i prowadzi do śmierci.

Naszą nadzieją na normalne życie jest rehabilitacja metodą PNF , która niestety nie jest refundowana przez NZF. Jest to praktycznie jedyna metoda poprawiająca stan naszego zdrowia. Aby uzyskać efekty musimy ćwiczyć 2-3 razy w tygodniu przez całe życie. Ponadto przyjmuje Koenzym Q10, który trzeba sprowadzać z USA. Wielkim marzeniem naszej rodziny jest wyjazd do Chin, gdzie chorym na ataksję wszczepia się komórki macierzyste. Terapia ta daje zaskakujące efekty. Koszt takiego wyjazdu to około 100 tysięcy złotych.

Źródłem utrzymania naszej rodziny jest niewysoka renta ojca i pensja syna, które nie zaspakajają podstawowych potrzeb. Co za tym idzie nie jest nas stać na rehabilitację i leczenie, których wymagamy wszyscy troje. Sytuacja naszej rodziny jest bardzo zła. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie i z góry dziękujemy za okazane nam serce.

Dlatego proszę o wsparcie.Organizowany jest kiermasz za 2 tyg.Dochód ze sprzedaży będzie przeznaczony na leczenie Marleny i jej bliskich.
Tu jest wszystko o rodzinie.


TU MOŻNA POCZYTAĆ APEL
  

Do oddania

Takie śliczne serweteczki ale z tych mniejszych.Zakupione w Niemczech.Oddam kilka sztuk.Może ktoś chętny się znajdzie:)
 

sobota, 2 marca 2013

A dzisiaj...,a dzisiaj był super dzień.Załatwiłam takie oto cudo dla Piotrusia
  Fajne co :)
Pioruś potrzebuje więcej układanek i gier logicznych i pewnie leżą one sobie w niejednym dziecięcym pokoju i nikt ich nie potrzebuje.Ale jak to?ODDAĆ ZA DARMO???
Tak to juz jest,że wiele dzieci ma wiele cudnych zabawek i podzieliło by się z kolegą,ale rodzice.....
Dobrze,że zawsze mam gdzieś swojego anioła który znajduje jakieś potrzebne mi rzeczy.
A i ciuszki mam dostać w poniedziałek,tylko nie wiem czy będzie rozmiar 116-122.

piątek, 1 marca 2013

No,i pieniążki wpłacone.Wprawdzie nie dostałam dużo za zawleczki,ale liczy się chęć zbierania.Dołożyłam od siebie troszkę i wpłaciłam dla Luca 40zł na fibro...
zabieg za kilkanaście dni.Mam nadzieję,że wszystko przebiegnie pomyślnie.Luca trzymam kciuki.
 A na dzień dzisiejszy potrzebne nam rzeczy dla chorego Piotrusia-ubranka na 116-122,gry edukacyjne,układanki,puzzle,buciki nr 29 i kapcie najlepiej"bufado"
Jeśli ktoś może pomóc proszę o kontakt.Liczy się najmniejsza pomoc.

czwartek, 28 lutego 2013

A więc dzisiaj zakończyliśmy oficjalnie zbieranie zawleczek z puszek dla Luca.Jutro moje zostaną zaniesione do skupu a pieniążki wpłacone na konto chłopca.Zbierałam ja i cała moja rodzina,zbierali też moi przyjaciele.Zbieraliśmy równy rok i nie myślcie,że mamy wory.Mamy niestety tylko małą reklamówkę.Coś ok.7kg.Ale ważne,że zaangażowałam tyle ludzi,że nie poszło to do śmieci tylko na chorego chłopca.
Nakrętki Luca też zbiera,ale niestety nam za daleko,więc zbieramy nakrętki dla naszej Jessiki..Tyle się prosi tyle czasu już nagłaśnia,a nadal wciąż i wszędzie wyrzuca się nakrętki.Stąd moja prośba,napominajcie swoje dzieci,swoich bliskich przyjaciół sąsiadów,nie wyrzucajcie nakrętek, bo one czasami ratują życie.

dzielny Franek: Atomowa moc kciuków

dzielny Franek: Atomowa moc kciuków: Czas najwyższy napisać, o co chodziło z poniedziałkowymi kciukami.  Po napisaniu tutaj, że postanowiliśmy kupić Franiowi tablet, dostała...

CHICHOT LOSU: [ 61 ] ZATRZYMAĆ CZAS ...

CHICHOT LOSU: [ 61 ] ZATRZYMAĆ CZAS ...: Cofnąć już czasu nie mogę ... Ale gdybym chociaż mogła go zatrzymać... A ten galopuje w zastraszającym tempie ... Jeszcze kilka dni i...

środa, 27 lutego 2013

dzielny Franek: Choróbsko choroba

dzielny Franek: Choróbsko choroba: Miałam pisać o atomowym wymiarze Waszych kciuków (następnym razem napiszę), jednak będzie o mikrobach. Wczoraj dopadło krasnalka choróbsk...

niedziela, 24 lutego 2013

sobota, 23 lutego 2013

piątek, 22 lutego 2013

Moja lista blogów